CMYK – co to jest i po co to komu potrzebne?

Urządzenia drukujące są w stanie wygenerować piękne barwy – głębokie, nasycone i w bardzo szerokiej palecie. Jak to możliwe, że w małych pojemnikach z tuszem lub kasetach z tonerem mieści się aż tyle kolorów? To sprawka CMYK-a. Co kryje się pod tym pojęciem? Spieszymy z wyjaśnieniem.

Na wstępie wypada zaznaczyć, że każda drukarka kolorowa wykorzystuje nie dziesięć, nie sto, nie tysiąc, a jedynie cztery barwy podstawowe, z których tworzy kolejne kolory. Wielu użytkowników, niespecjalnie zaznajomionych z tematyką kolorów farb drukarskich, żyje w przekonaniu, że ich urządzenia korzystają z barw: niebieskiej, różowej, żółtej i czarnej. Nic bardziej mylnego. Myśląc o kolorach tuszu lub tonera, należy mówić o przestrzeni CMYK.

CMYK – co to takiego?

Przestrzeń CMYK to nic innego, jak zestaw czterech podstawowych kolorów drukarskich, stosowanych w poligrafii:

  • C, czyli cyjan – odcień niebieskiego, przypominający nieco mieszankę szarego i niebieskiego,
  • M, czyli magenta – zbliżony do fuksji odcień różowego, stanowiący mieszankę czerwieni i niebieskiego,
  • Y, czyli yellow – żółty, a właściwie słabo nasycony odcień tego koloru,K, czyli key colour – w tym przypadku black (czarny) o słabym stopniu nasycenia.

Każdy pozostały kolor powstaje w następstwie zmieszania barw podstawowych. Teoretycznie, nasze drukarki mogłyby korzystać z przestrzeni CMY – cyjan, magenta, yellow. Wynika to z faktu, że zmieszanie tych barw w ich pełnym zakresie sprowadzi je do koloru czarnego.

Dlaczego zatem producenci stosują dodatkowo key colour? Wynika to z faktu, że czerń uzyskana w następstwie połączenia przestrzeni CMY nie jest prawdziwą czernią. Inna sprawa – wykorzystanie trzech kolorów do monochromatycznego drukowania byłoby po prostu nieuzasadnione ekonomicznie.

Jak powstają kolory?

Aby uzyskać żądane kolory, konieczne jest zmieszanie ze sobą barw CMYK w odpowiednich proporcjach. Skala ich łączenia zamyka się w przedziale od 0 do 100 procent. Kolory są cztery, zatem każda kolejna barwa może być nasycona maksymalnie w 400 procentach. Możliwość mieszania skali CMYK przekłada się na kilka tysięcy możliwych do uzyskania kolorów, co w praktyce zaspokaja wszystkie potrzeby użytkowników.

Każdy użytkownik urządzeń drukujących z całą pewnością zauważył, że zawartość “wypluwanego” przez drukarkę arkusza różni się od tego, co widzimy na monitorze komputera – wydruk jest bardziej blady, mniej nasycony. Wbrew pozorom, wcale nie wynika to z jakości, jaką oferuje nam urządzenie drukujące. Myślenie, że im droższa drukarka, tym wierniejsze odwzorowanie kolorów, jest błędem. Rozbieżności, o których mowa wynikają z różnej przestrzeni barw, które składają się na kolory tworzone przez ekran i drukarkę.

print

Zastosowanie wspólnej skali nie jest możliwe

Trzeba bowiem wiedzieć, że monitory korzystają ze skali RGB:

  • red, czyli czerwony,
  • green, czyli zielony,
  • blue, czyli niebieski.

Dlaczego zatem producenci drukarek nie wprowadzili takiej skali? Przecież dzięki temu, wydruk nie odbiegałby od tego, co jest wyświetlane na ekranie. Cóż, rozbieżność w kwestii skali kolorów nie jest przypadkiem, a koniecznością.

Każdy monitor, bez względu na wykorzystywaną technologię, zapewnia czarne tło. Oznacza to, że w celu wygenerowania koloru, należy dodać poszczególne barwy. Jeżeli zmieszamy kolory czerwony, zielony i niebieski w odpowiednich proporcjach, uzyskamy barwę białą. Zmieniając proporcje, uzyskamy dowolny kolor z palety barw. Wszystko to oznacza, że mamy tu do czynienia z kolorami addytywnymi.

W przypadku wydruku, puntem wyjścia nie jest czarne, a białe tło. Papier odbija 100-procentowy zakres widzialnych barw. W tym przypadku, powstawanie kolorów wynika nie z dodawania, a odejmowania poszczególnych barw, a dokładnie – odejmowania części światła, które odbija papier. Należy bowiem pamiętać, że barwy to nic innego, jak fale świetlne o określonej długości. Aby móc odjąć poszczególne kolory, konieczne jest zastosowanie skali nie addytywnej, a substraktywnej, a właśnie taką jest CMYK.

Należy podkreślić, że farby drukarskie są substancjami przepuszczającymi światło. Z tego właśnie względu, mówiąc o mieszaniu kolorów, de facto używamy pojęcia przyjętego potocznie, ale błędnego. W trakcie tworzenia wydruku, kolory nie ulegają zmieszaniu, a są nakładane warstwowo.

Artykuł powstał we współpracy ze sklepem internetowym z markowymi zamiennikami – Artjet.pl. Więcej informacji o autorze wpisu znajdziesz na ich stronie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *